czwartek, 19 września 2019

Historia FIONY ciąg dalszy 🐶💗🐾

Fiona nasza kochana suczka jest już z nami prawie 3 lata. W porównaniu z początkami jej pobytu u nas w domu zrobiła ogromne postępy (jej historia). Uważam, że adopcja jej była najlepszą rzeczą jaką mogliśmy zrobić. Z całego serca popieram akcję “Adopt, Don’t Shop?” (Adoptuj nie kupuj). Nie ma nic piękniejszego niż bezinteresowne uratowanie czyjegoś życia. Często kiedy przyjmujemy pod nasz dach psiaka ze schroniska czy fundacji nie mamy pojęcia jak to będzie, ale zawsze kryje się za tym chęć polepszenia życia jakiejś kudłatej istoty. I to jest w adopcji piękne. !!! 
Nie przeciągając zapraszam na ciąg dalszy historii Fiony. 🐶💗




Fiona pojawiła się w naszym domu około 3 lata temu.....a dokładnie trzy lata miną 6 listopada (tą datę przyjeliśmy za dzień jej urodzin). 
Po upływie tego czasu nastąpiła u Fiony niesamowita metamorfoza to już nie ta sama suczka. Na początku bardzo bała się mężczyzn ..... widocznie jakiś facet musiał się nad nią znęcać. Kiedy zostawała sama z moim mężem siedziała pod drzwiami czekając na mnie. Trochę czasu upłynęło nim zyskał jej zaufanie. Obecnie jest zdecydowanie lepiej i już się go tak nie lęka. Ma z "tatusiem" swoje ulubione zabawy pod kocem, które są zarezerwowane głównie dla niego. Nadal jest trochę nieufna do obcych mężczyzn, ale to już nie to samo co było na początku.   
Mój mąż jednak dalej trochę ubolewa, że Fiona jest wpatrzona głównie we mnie .....cały czas za mną chodzi i nie spuszcza mnie z oka. Idzie spać dopiero wtedy, kiedy ja idę ......oczywiście spi z nami w łóżku. Nawet teraz jak piszę tego posta, siedzi na kanapie obok mnie. 




Najczęściej śpi tak długo jak my, a gdy musimy wcześniej wstać do pracy jest dość niechętna, żeby iść na spacer. Jej oczy mówią: "nie teraz przecież jest środek nocy". Jest przysłowiowym śpiochem.......uwielbia spać - tak jak ja. 😴 Śpi na swoim posłaniu, sofie, ale najbardziej preferuje oczywiście w naszym łóżku.  
Wydaje mi się, że jest nieco starsza niż nam powiedziano, tak więc może mieć około 7 - 8 lat. Rano prawie zawsze czeka na pieszczoty i swoją porcję miłości. 😍


Jest bardzo pogodnym psem, uwielbia wychodzić na spacery. Najbardziej kocha jednak wycieczki samochodem, ale te niezbyt długie. Kiedy słyszy słowo "wycieczka" to szaleje ze szczęścia. Jest tak podekscytowana, że nawet nie chce się załatwić przed podróżą, tylko od razu pędzi do auta, żeby przypadkiem nie odjechało .....musielibyście to kochani zobaczyć. Jak większość psów uwielbia jazdę z otwartym oknem i powiew wiatru w uszach .....ha ha ha. 
Jednak tak jak lubi wycieczki samochodem, tak jeszcze bardziej uwielbia wracać do domu i do swojego "penthause" (luksusowego apartamentu), czyli jej legowiska w naszej ciemnej garderobie. Najczęściej po takiej wyprawie udaje się tam, kopie w swoim legowisku, wyrzuca swoją poduszkę i głośno szczeka, jakby odreagowywała ......jest wtedy przezabawna. Taka mała "psyho-tronika"😂🐾🐶


Najczęściej zjada wszystko co jej dajemy, choć ostatnio trochę wybrzydza. Oczywiście żebrze jak każdy piesek, ale robi to dość dyskretnie .....siedząc na dywanie i wpatrując się w nas tymi pięknymi brązowymi oczkami. 

Mało bawi sie swoimi zabawkami. Na dworze uwielbia ganiać za jaszczurkami i wypatrywać wiewiórki. Uwielbia też wygrzewać się w promieniach słońca. Jest szczęśliwym psem i my też jesteśmy bardzo szczęśliwi, że ją mamy. 
Ma oczywiście trochę swoich lękków jak strach przed kąpielą, strzyżeniem, burzą, czy wterynarzem, ale nie jest to już tak intensywne jak na początku. Nie lubi hałasu i więkrzych zgromadzeń ludzi. Zabraliśmy ją kiedyś na piknik do parku ze znajomymi. W pewnym momencie zdecydowała, że jest za głośno i poszła do samochodu. Kiedy otworzyłam jej drzwi usadowiła się na swoim fotelu i leżała tak do końca. Oczywiście zostawiłam jej otwarte okna w samochodzie. Czasami jest taka "dziwna" i zabawna. 


Gorąco polecam suczki rasy Shih Tzu. Pieski tej maści są wspaniałe .....nie gubią sierści, są więc dobre dla ludzi z alergiami, bardzo szybko się uczą i uwielbiają dzieci. Polecam tą rase każdemu kto uwielbia psy i chciałby mieć takiego  małego "poduszkowca" w domu. Zwierze w domu zmienia całkowicie patrzenie na świat i innych ludzi. Taki czworonóg to  niewyobrażalna radość a ogromna dawka bezwarunkowej psiej miłości każdego dnia  jest bezcenna. 🐶😍


Wolicie pieski, czy koty? Jestem ciekawa jakie są Wasze historie pojawienia się pupila w domu? Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze.

Zapraszam też na mój:
...........................................................................
DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ. ㋡ / THANK YOU FOR YOUR COMMENTS. ㋡
KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ WŁAŚCICIELA BLOGA. /ALL COMMENTS WILL APPEAR AFTER APPROVAL BY THE BLOG OWNER.
WSZYSTKIE KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI (DO BLOGÓW, SKLEPÓW ITP.) NIE BĘDĄ UDOSTĘPNIANE NA BLOGU.

COMMENTS CONTAINING ALL LINKS (TO BLOGS, SHOPS ETC.) WILL NOT BE SHARED TO BLOG.😘

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...

Ja kocham wszystkie stworzonka. Mamusia, tatuś 😄😄😄, skąd ja to znam. Widać na Instastory, że Fiona zmieniła się. Jest szczęśliwsza. Super, że uratowaliście jedno małe życie. Żal mi tych zwierząt w schroniskach. Większość z nich zdradzona przez nas,ludzi. Ja też w niedalekiej Przyszłość myślę o adopcji kilku zwierzaków. Mam nadzieję, że się uda. Pozdrawiam, Judyta

Life in America pisze...

Judyta ....oczywiście że się uda. Adopcja jest świetna sprawa. Mi też żal tych stworzeń....ludzie biorą zwierzątko a potem jak się nie podoba to oddają, wyrzucają aż serce się kraja. ;-(

Nikola pisze...

super piesek!!

Life in America pisze...

Nikola dzięki ;-)

Marika pisze...

życie bez czworonogów byłoby nudne :D

Life in America pisze...

Marika o tak to prawda ;-)

Monika pisze...

przeuroczy!!

Life in America pisze...

Monika dziękuję ....nasza Fionka jest zabawną suczką. ;-)

maja pisze...

Piękna dziewczynka

Life in America pisze...

Dziękuję Maja ;-)