poniedziałek, 11 stycznia 2021

Grudniowe przyjemności i małe podsumowanie 2020 roku.

Styczeń 2021 - wkroczyliśmy w nstępny rok, trochę niepewnym krokiem lecz, mam nadzieję, że będzie o wiele lepszy niż poprzedni.
Nic nowego i mądrzejszego nie wymyślę dzisiaj, zacytuję więc piękne słowa - Kaja Kowalewska: "Przyjdzie nowy. Bez żadnej rany jeszcze. Bez zadrapania. Będzie wolny od błędów i jasny, pełen pustych miejsc, kartek na marzenia, na plany. Będzie mógł przynieść wszystko i wszystko zmienić w sercu. Dziś jeszcze nie istnieje. Teraz go jeszcze nie ma. Jeszcze się nie przywitał. Jeszcze za wcześnie. Ale już gdzieś tam czuć jego oddech. Dłonie, którymi obejmie życie. Przyjdzie nowy. Bez skazy. Pozwoli inaczej spojrzeć w przestrzeń. Zapełnić się milionami czułych pragnień, ludzi, słów, kaw, smaków. Nowy rok - nowa karta na życie i nadzieja na wszystko." 

Pogoda grudniowa przynajmniej była przyjemna jak na florydzką zimę przystało. Zrobiło się trochę chłodniej, więc można było otworzyć okno i przewietrzyć mieszkanie. Grudzień był dość spokojny, ale o tym poniżej w grudniowych przyjemnościach. 🎄🎅




sobota, 19 grudnia 2020

Świąteczne ciasto Wiewióreczka

Dawno nie było na moim blogu żadnego nowego przepisu. Okres Świąt Bożego Narodzenia nastraja mnie do pieczenia. Tym razem będzie to prosty przepis. Ciasto wiewióreczka to pyszne połączenie jabłek i orzechów. Ponadto placek wiewióreczka bardzo szybko się piecze, ale jeszcze szybciej znika z talerza. 
Jeśli jesteście zainteresowani to poniżej podaję Wam przepis na to przepyszne ciasto.

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Listopadowe przyjemności

W listopadzie niewiele się działo...... główną atrakcją był remont. Mogę już oficjalnie powiedzieć, że remont sypialni i odświeżenie salonu już zakończony, jeszcze tylko zakup mebli do sypialni, drobne dekoracje i koniec. Na razie to chyba mam dość remontów na długo, bardzo długo.
Wieczorami miałam trochę więcej czasu na nadrobienie zaległości serialowych, które mogę Wam polecić. 
Nie przeciągam już wstępu tylko zapraszam Was na listopadowe przyjemności. 😘💋😍




piątek, 20 listopada 2020

Październikowe przyjemności

Nie pojawiam się tutaj za często, gdyż mam kolejny remont w domu - tym razem sypialnia ......... już tego chyba nie ogarniam. Doba powinna mieć więcej niż 24 godziny.... może do świąt się wyrobimy. Czeka mnie jeszcze poszukiwanie mebli do sypialni .....to dopiero będzie wyzwanie. 

Na dodatek wieści z Polski i ze świata nie są zbyt optymistyczne. Przytłaczają mnie negatywne wiadomości .......co się dzieje??? Do czego ten świat zmierza?
Jak nadal aktualne są słowa Czesława Niemena z 1967 roku: "Dziwny jest ten świat, 
Gdzie jeszcze wciąż 
Mieści się wiele zła.
I dziwne jest to, że od tylu lat
Człowiekiem gardzi człowiek.
Dziwny ten świat,
świat ludzkich spraw,
Czasem aż wstyd przyznać się.
A jednak często jest,
że ktoś słowem złym
Zabija tak, jak nożem......"  

Zaraz, zaraz .....do rzeczy miała być mowa o przyjemnościach a nie o przykrych wiadomościach. Już się poprawiam i pozytywnie nastrajam (choć ciężko o to w tych trudnych miesiącach).
Zapraszam na październikowe przyjemności. ☁ ⛅🌈🌞




piątek, 30 października 2020

Urodzinowe wspomnienia 😄🎂🎈

27 września obchodziłam moje 47 urodziny.... stałam się więkową panią. 😄🎂🎈
Najczęściej świętuję urodziny poza domem. Wtedy jedziemy razem z moim mężem na kilkudniowy wypoczynek. Czasem jest to tylko kolacja we dwoje. W tym roku miałam spedzić ten czas z rodziną w Polsce, niestety nie udało się.....pandemia pokrzyżowała wszystkie plany. 
Jednak mimo tego czekały mnie aż trzy niespodzianki .....Jeśli jesteście zainteresowani co to było zapraszam do dalszego czytania. 😍




sobota, 26 września 2020

Remont małej toalety

Wreszcie zmobilizowałam się do napisania dla Was wpisu odnośnie remontu mojej małej toalety. Mam nieduże mieszkanie, lecz posiadam jedną pełną łazienkę i małą toaletę dla gości. Na remont dużej łazienki muszę jeszcze poczekać. Teraz przyszła pora na to małe pomieszczenie, gdyż dodatkowo jest to również nasza spiżarnia. 
Wiekszość to praca mojego męża z minimalnym moim wkładem ..... sprzątanie i końcowe dekorowanie. Cały remont trwał ponad miesiąc z tego wzgledu, że mój mąż robił to w wolnym czasie od pracy. Były też rzeczy banalne do wykonania, które miały być skończone w godzinę a jednak zamieniały się w dwudniowy projekt (czekanie na hydraulika).......takie są niestety uroki starego budownictwa. 
Zacznę jednak od początku ....zainteresowanych zapraszam do dalszego czytania.