środa, 23 września 2015

Wizyta u dentysty :-(

Wlasnie niedawno wrocilam od dentysty (specjalisty od dziasel), bylam tam na kontrolnej wizycie po moim zabiegu. Wszystko dobrze sie goi, co mnie bardzo cieszy, choc ostatnio troche bardziej moje przednie zeby sa wrazliwsze na zimno i goraco. 
Pozwolcie, ze zaczne od poczatku .....




Wszystko zaczelo sie jakies dwa miesiace temu. Wybralam sie do dentysty z dyskomfortem i infekcja dziasla przy gornych jedynkach. Pomyslalam, ze to nic groznego przepisze mi cos do plukania lub masc i wszystko przejdzie. Byla to dosc nieprzyjemna kobieta. Zrobili mi tam kilkanascie zdjec przednich zebow. Dentystka po obejrzeniu zdjec stwierdzila, ze trzeba wyrwac jedynke i wstawic implanta za jedyne $ 4000. Myslalam, ze spadne z krzesla .....co chce mi wyrwac zdrowego zeba, chyba oszalala!!! Powiedzialam, ze sie nie zgadzam i chce skierowanie do specjalisty od dziasel po druga opinie. Mimo dentystycznego upezpieczenia za ta wizyte musilismy zaplacic $ 25. 
Pierwsza wizyta u specjalisty od dziasel nic nas nie kosztowala. Odbyla sie juz w bardziej przyjaznej atmosferze....oprowadzili nas po wszystkich pokojach, przedstawiajac cala obsluge  oraz sprzet specjalistyczny. Czulismy sie tam o wiele lepiej niz u poprzedniej dentystki. Choc dla mnie bylo dziwne, ze az 8 osob pracuje dla jednego dentysty: kilka recepcjonistek, kilka asystentek i pani od ubezpieczen. 
Dentysta okazal sie bardzo przyjemny starszy pan, ktory zlecil swojej asystence zrobic kolejna serie zdjec. Po kosnultacji u niego okazalo sie, ze tak jest infekcja ale jest takze 90 % ubytku kosci przy gornych jedynkach. Przepisal mi antybiotyk na infekcje. Zaproponowal takze, ze w gre wchodzi zabieg uzupelnienia kosci - okolo $3000 (dawal jednak 50% gwarancji, ze to pomoze), albo wstawic implanta - okolo $4000. Zauwazyl tez, ze druga gorna jedynka moze wymagac kanalowego leczenia. Jesli specjalista od kanalowego leczenia sie jej podejmie to nie trzeba bedzie wstawiac dwoch implantow, czyli jakies $8000. Myslalam, ze zwariuje skad mam wziac tyle pieniedzy, czy oni poszaleli.  

















Dal nam jednak adres super specjalisty od kanalowego leczenia i powiedzial, ze bedziemy miec tam znizke, jesli sie na niego powolamy. Tak tak .....od wszystkiego maja w USA specjalistow jeden dentysta nie moze leczyc zebow i wykonywac wszystkich zabiegow. Troche to dziwne .....nie uwazacie???
Kolejna wizyta u specjalisty od kanalowego lecznia zebow, byla dosc zabawna, ale pozytywnie sie zakonczyla. Kolejne zdjecia tym razem w technice 3D i konsultacje za ktore musielismy zaplacic $200 (juz po znizce). Moj maz jak uslyszal cene to zaczal sie smiac... ale zaplacic i tak trzeba bylo. Wizyta okazala sie bardzo pomyslna nowina, przednie jedynki sa zdrowe i nie trzeba leczyc zeba kanalowo. 

Wrocilismy z ta wiadomoscia do pana doktora od dziasel. Ostateczna decyzja padla jednak na zabieg dentystyczny uzupelnienia ubytkow kosci za jedyne $ 3175. Wiedzialam, czym to "pachnie", bo mialam juz kiedys cos podobnego robionego w Polsce jakies 15 lat temu, ale zabieg byl wykonany gratis. 
Wczesnie jednak trzeba bylo zrobic nowa szyne podtrzymujaca moje jedynki. Poprzednia robiona byla dosc dawno w Polsce (przy moim leczeniu ortodontycznym) i wymagala naprawy. 
Tak wiec kolejny dentysta i kolejne wydatki. Szyne trzeba bylo calkowicie wymienic na nowa za jedyne $ 350 (tym razem o dziwo ubezpieczenie pokrylo polowe - regularna cena to $700).  

Po tych wszystkich wizytach u dentystow wreszcie przyszla pora na  zabieg uzupelnienia kosci. Juz nie bylo informacji, ze mam tylko 50 % gwarancji na przyjecie sie kosci. 
Zabieg odbyl sie bez zadnych komplikacji pod znieczuleniem miejscowym. Byla propozycja z anestezja za jedyne dodatkowe $600 na ktora sie nie zgodzilam. Trwal okolo 1,5 godziny .....troche bolalo, ale dalo sie wytrzymac. Najwazniejsze, zeby uratowac zdrowe zeby. O ile dobrze pamietam zawsze wszystkie procedury dentystyczne w Polsce byly wykonywane pod miejscowym znieczuleniem. 
Teraz trwa proces gojenia. Ciesze sie bardzo, ze ta cala historia skonczyla sie tylko na tym zabiegu a nie na wyrwaniu zdrowych zebow i wstawieniu implantow. Mniej bolu, cierpienia i oczywiscie kosztow.  















Dla przypomnienia moja pierwsza wizyta u dentysty w USA byla jakies 1,5 roku temu. Majac ubezpieczenie dentystyczne  poszlismy z moim mezem na kontrolne badanie. Chcielismy dokladnie sprawdzic ile mamy zebow do leczenia i przy okazji chcielismy sobie wyczyscic zeby z kamienia. Nie pamietam ile wtedy zaplacilismy za ta pierwsza wizyte ale chyba cos okolo $ 50 za nas dwoje (mimo ubezpieczenia). Nie dowiedzielismy sie ile mamy dziur, lecz dentysta nam "zaspiewal" ze nasze zeby wymagaja glebokiego oczyszczenia (deep cleaning), ktore kosztuje okolo $1000 za jedna osobe. Zabieg tez mial sie odbywac oczywiscie pod anestezja. Czy oni sa "chorzy" wszystko chca robic usypiajac pacjeta. No tak czemu ja sie dziwie ..... Amerykanie boja sie bolu jak ognia. 
Stwierdzilismy, ze chyba powariowali i zrobimy to w Polsce za jedyne 200 zl. 
Nie wiem skad Amerykanie biora te ceny??? .... chyba z kosmosu. Leczenie w USA nie tylko zebow kosztuje krocie, mimo ze ma sie uzbezpieczenie zdrowotne, czy dentystyczne.  
Czy to jest normalne, ze przecietna osoba nie jest w stanie zapracowac na podsatwowe uslugi zdrowotne w USA. 

To tyle mojej historii o wizycie u dentysty, a nawet kilku.  
A jakie Wy macie ciekawe historie odnosnie wizyty u dentysty. Ciekawa jestem tych historii, szczegolnie osob mieszkajacych poza granicami Polski.  A moze w Polsce jest juz podobnie? 
Dajcie tez znac, czy lubicie chodzic do dentysty? 

Mozecie mnie tez zobaczyc na: 
...........................................................................
DZIEKUJE ZA KAZDY KOMENTARZ. ㋡  / THANK YOU FOR YOUR COMMENTS. ㋡  
KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ WLASCICIELA BLOGA. /ALL COMMENTS WILL APPEAR AFTER APPROVAL  BY THE BLOG OWNER.
WSZYSTKIE KOMENTARZE ZAWIERAJACE LINKI (DO BLOGOW, SKLEPOW ITP.) NIE BEDA UDOSTEPNIANE NA BLOGU.
COMMENTS CONTAINING ALL LINKS (TO BLOGS, SHOPS ETC.) WILL NOT BE SHARED TO BLOG.

18 komentarzy:

  1. O zgrozo, koszta faktycznie ogromne! Przygód jako takich nie miałam, jedyne co to to, że nie mam zawiązek stałych dwójek górnych, i będę musiała mieć wszczepione 2 implanty po około 2200 zł. Na razie trwa proces rozszerzania szczęki aparatem Hassa, potem będę przesuwać na boki trójki aparatem stałym, a następnie zostaną mi wszczepione implanty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez zapowiada sie dlugi proces leczenia. Przykro mi to slyszec, ale przynajmniej ceny sa nizsze niz w USA.

      Usuń
    2. @Kosmetyczny anonimek nie chcę się wtrącać, bo nie jestem lekarzem, ale nie lepiej byłoby po prostu przesunąć aparatem trójki na miejsce dwojek, a po leczeniu ortodontycznym odpowiednio opilować kły na dwójki? Wiem, że można tak zrobić, poza tym byłoby o wiele taniej bez implantów ;)

      Usuń
    3. @Tyśka bluguje Niestety w tym przypadku nie było to możliwe, ponieważ mam szparę pomiędzy lewą trójką a czwórką. Trójki są i zawsze były przysunięte do jedynek. Jeśli miałabym regulować to w sposób przesunięcia aparatem zębów po lewej stronie tak by zakamuflować dziurę, miałabym bardzo niesymetryczną i zapadniętą twarz :(

      Usuń
  2. Takie ceny to serio z kosmosu. Idę na studia stomatologiczne i lecę do USA zarabiać takie krocie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak zarabiaja dobrze dentysci. Dobry pomysl :-)

      Usuń
  3. ja chodze co 6 miesiecy na cleaning .. dzieki Bogu my dentyste mamy u meza w rodzinie i meza ubezpieznie pokrywa wszystko. nawet jak by nie pokrywalo to i tak za darmo bysmy mieli .

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz u dentysty w Ameryce byłam jakieś 1,5 roku temu. Miałam ubezpieczenie, więc mimo że mnie nic nie bolało, chciałam zrobić check-up i wyczyścić zęby. Poszłam do polskiego dentysty, który honorował moje ubezpieczenie (Blue Cross Blu Shield). W Polsce byłam nauczona, że przegląd plus czyszczenie to jedna wizyta, nie więcej niż godzina. Tutaj godzinę zeszło na kręcenie się dentysty po gabinecie, ściemnianie i zrobienie zdjęć całej szczęki. Oczywiście do zrobienia tyle, że uhuhu. Najważnieszy był wg pana doktora ząb z wymaganym leczeniem kanałowym plus koronką, co przy uwzględnienu mojego ubezpieczenia wymagałoby wyłożenia z mojej kieszeni ok 1300 USD. Czyszczenia dentysta już nie zrobił, bo powiedział że to za dużo na jedną wizytę i musiałam umówić się na kolejną. Przyszłam więc po tygodniu na czyszczenie, na fotelu owszem, spędziłam z godzinę, ale praca nad moimi zębami trwała może z 10 minut łącznie, nie przesadzam. Cała reszta czasu to było kręcenie się dentysty po gabinecie i ściemnianie, znowu. Ja rozumiem, że przy opcji z ubezpieczeniem lekarze chcą jak najwięcej wyciągnąć od ubezpieczyciela, no ale bez przesady, szanujmy swój czas! Zapytałam też dentysty na ile wizyt rozłożyłoby się owe kanałowe leczenie z koronką- odpowiedział że przy dobrych wiatrach na 4!!!!

    Jako że owy chory ząb mnie nie bolał, to postanowiłam go nie ruszać. Po pierwsze, miałam nadzieję wyleczyć go taniej w Polsce, po drugie nie zaufałam temu dentyście- może i jest dobrym specjalistą, ale nie chcę być oszukiwana na ilość wizyt, mam swoje obowiązki i nie mam czasu na siedzenie w gabinecie więcej, dużo więcej, niż jest to faktycznie potrzebne.

    Tak się jednak stało, że po kilku miesiącach ów ząb zaczął mnie pobolewać. Nie były to silne bóle i powracały raz na kilka tygodni, więc zaleczałam je domowymi sposobami. W między czasie utraciłam ubezpieczenie.

    Po kolejnych kilku miesiącach ząb zaczął boleć mnie naprawdę mocno. Po tygodniu bezskutecznych prób uśmierzenia bólu domowymi sposobami, wybrałam się do dentysty, specjalisty od leczenia kanałowego, Amerykanina, poleconego mi przez koleżankę, któa leczyła się u niego w klinice. Pan doktor stwierdził, że bez kanałowego się nie obędzie, że lepiej to zrobić jak najszybciej, i że za leczenie kanałowe (już bez ubezpieczenia) zapłacę 1200 USD plus około drugie tyle za koronkę. Poprosiłam o wypisanie recepty na antybiotyk, zapłaciłam za wizytę (chyba 60 USD), wykupiłam przepisane leki (80USD) i pojechałam się kurować. Tydzień z antybiotykiem nic nie dał, żadne leki przeciwbólowe nie pomagały, a mi mijał właśnie trzeci tydzień okropnego i nasilającego się bólu zęba. Popytałam znajomych, posprawdzałam rózne kliniki i potwierdziło się, że za kanałowe płaci się wszędzie mniej więcej tyle samo: ok 1200 USD.

    Wtedy inna koleżanka poleciła mi swoją dentystkę, starszą Polkę, która dobrze leczy zęby w korzystnych cenach. Jako że ból był już nie do wytrzymania, poszłam do niej po ratunek. Za leczenie kanałowe (okazało się, że w międzyczasie wdał mi się stan zapalny) zapłaciłam 800 USD, co mimo że wciąż jest dużą sumą, zdecydowanie robi różnicę w porównaniu do 1200.

    Dentyści w USA są potwornie drodzy, ale co muszę przyznać, to ze na ogół jest bardzo przyjemna atmosfera, lekarze i personel podchodzą z sercem do pacjenta, a gabinety są naprawdę dobrze wyposażone.

    No, to tyle ode mnie :) Się rozpisałam dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziki za podzielenie sie swoja historia o wizycie u dentysty. To mialas problemy....z zebami to nie ma przelewek jak juz bola to nic nie pomoze. Ceny to maja naprawde wysokie .......szkoda gadac. :-)

      Usuń
  5. Już po raz któryś spotykam się z opinią, że lekarze (i to różnych specjalizacji) w USA są... specyficzni - na problemy uznawane w Polsce za błahe, oni zlecają strasznie radykalne rozwiązania. Dobrze, że u Ciebie sprawa tak się zakończyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie ......podobnie jest w szpitalach specjlista od infekcji, specjalista od palca .....itp.

      Usuń
  6. O jacie! Współczuję, że musiałaś przez to przejść. Cieszę się, że mogę leczyć zęby w Polsce. Do mojej dentystki widziałam podjeżdżają samochody na austriackich, szwajcarskich i francuskich rejestracjach. Nie dziwie się, jeżeli za granicą są takie ceny a jakość usług na tym samym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez sie nie dziwie ......szkoda ze Polska jest tak daleko, bo mialabym blizej do super specjalistow. :-)

      Usuń
  7. Kurcze ceny mają faktycznie zabójcze.. Nie dość, że człowiek martwi się leczeniem i swoim zdrowiem to jeszcze takie kosmiczne wydatki ma na głowie i niemiłych ludzi :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chodzę do ortodonty w Polsce i jestem bardzo zadowolona. Po co szukać szczęścia za granicą jeśli można na miejscu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale jesli sie mieszka z granica to nie ma sie wyjscia. :-)

      Usuń