środa, 26 kwietnia 2017

Remont mojej kuchni 😍

Wreszcie zmobilizowalam sie do napisania dla Was posta odnosnie remontu mojej kuchni. Tyle razy sie do tego przymierzalam, ale zawsze bylo cos innego w planach. Po skonczeniu remontu musialam posprzatac cale mieszkanie, gdyz zostalo pokryte solidna warstwa kurzu. Wiekszosc to praca mojego meza z niewielka pomoca naszego znajomego, a takze minimalny moj wklad. W sumie to ja bylam "kierowniczka budowy" ..... ha ha ha, ktora mowila gdzie co zamontowac itp. Wszystko to trwalo dwa miesiace z tego wzgledu, ze moj maz robil to w wolnym czasie od pracy. Byly tez rzeczy banalne do wykonania, ktore mialy byc skonczone w godzine a jednak zamienialy sie w kilkugodzinny projekt .......takie sa niestety uroki starego budownictwa. 
W sumie to nie planowalismy remontowac naszej starej kuchni, myslelismy o kupnie wiekszego mieszkania lub malego, przytulnego domku. Caly czas sie zastanawiamy co wybrac. Jednak ceny nieruchomosci na Florydzie w ostatnim czasie tak podskoczyly, ze postanowilismy jeszcze sie wstrzymac i troche podremontowac nasze mieszkanko. Przy ewentualnej sprzedazy podniesie to jego wartosc. 
Zaczne jednak od poczatku ....zainteresowanych zapraszam do dalszego czytania. 


Kiedy podjelismy decyzje, ze remontujemy kuchnie musielismy wybrac meble, zlew, zmywarke, okap, lampy itp. Lodowke i kuchenke mielismy prawie nowe. Nie bylo to latwe zadanie, gdyz chcielismy to zrobic nie wdajac "fortuny". Mamy mala kuchnie, tak wiec chcielismy zdobyc wiecej miejsca na przechowywanie naczyn. Zlikwdowalismy podwieszany sufit (bardzo popularny w USA), ktory moim zdaniem jeszcze bardziej ja pomniejszal. Moglismy zatem wybrac wyzsze szafki. 
Wybor mebli nie byl taki prosty ....za zwykle jasne meble fachowcy zadali od $ 5000 do $ 10000 a gdzie reszta? Najlepszy byl przedstawiciel ze sklepu Home Depot .....wymierzyl nam wszystko w domu, pomogl zdecydowac jakie szafki, blaty i inne pierdolki po czym powiedzial nam taka cene, ze mialam wrazenie iz szafki sa zrobione ze zlota. Ostatecznie wybralismy meble ze sklepu IKEA, bardzo ladne w kolorze kremowym. Lampy takze zakupilismy w IKEA. Od poczatku podobaly mi sie te meble, ale moj maz twierdzil ze wyniosa nas bardzo drogo. W sumie to byly najtansze z tych, ktore ogladalismy - cos okolo $2000. 
Pozostale rzeczy jak zlew z kranem, blat i okap zakupilismy w sklepie LOWE'S. Blat wybralismy bardzo zwykly w kolorach szaro-bialo-bezowym. Nie jest to granit, nie chcielismy dodatkowych kosztow .....czesto zamontowanie granitowych blatow wychodzi prawie tyle samo lub wiecej jak material. ;-( Jesli chodzi o okap to tez byly z nim problemy .....kupowalismy chyba z trzy i musielismy oddawac. Szafki z Ikei sa nieco glebsze niz standard amerykanski, tak wiec nie wszystkie okapy pasowaly......ciagle cos bylo nie tak. 



Zmywarke mojemu mezowi udalo sie kupic po bardzo okazyjnej cenie w black friday w 2016 roku. Juz wtedy zaczelismy planowac i rozgladac sie za meblami i sprzetem do kuchni. Moj maz nie jest zwolennikiem zmywarek i nie chcial kupowac tego sprzetu, lecz w jej miejsce planowal wstawic dodatkowa szafke. Bylam smutna z tego powodu, gdyz chcialam miec ta drobna pomoc kuchenna.....nie wiem jak Wy ale ja nie znosze myc naczyn. Ostatecznie ulegl mojej namowie i kupil ja z czego jestem chyba najbardziej szczesliwa. 💓💓💓Zastrzegl jednak, ze nie bedzie tam ani wkladal naczyn,  ani wyjmowal. Robie to sama i nie mam z tym problemu. 


Kolejne zmagania byly z wyborem plytek kuchennych na sciane (w Ameryce zwie sie to backsplash). Nic mi sie nie podobalo ....amerykanie maja inny gust. Chcialam cos ciemniejszego, zeby kontrastowalo z jasnymi meblami. Ostatecznie wybralismy mysle, ze dosc ciekawe plytki w odcieniach czarnego, szarego i bialego koloru w specjalistycznym sklepie z kafelkami.



Kuchnia zostala pomalowana na delikatny zolty kolor co moim zdaniem idealnie pasuje do mebli i ciemnych kafelek. A Wy co sadzicie?

Pozostale rzeczy do kuchni jak nowe pojemniczki, sciereczki do kuchni, tace, czy metalowe poleczki oczywiscie zakupilam w moim ukochanym sklepie Ross. Pisalam Wam juz o nich TUTAJ 

Ponizej kilka zdjec starych szafek i postepujacego remonu. To bylo wyzwanie. 😎






Teraz jestem na etapie poszukiwania nowych mebli do salonu. A w kolejnosci czeka nas wymiana wykladziny dywanowej w sypialni i lazienki do remontu. 

Ciekawa jestem jak Wam sie podoba moja nowa kuchnia? 

Mozecie mnie tez zobaczyc na: 
...........................................................................
DZIEKUJE ZA KAZDY KOMENTARZ. ㋡  / THANK YOU FOR YOUR COMMENTS. ㋡  
KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ WLASCICIELA BLOGA. /ALL COMMENTS WILL APPEAR AFTER APPROVAL  BY THE BLOG OWNER.
WSZYSTKIE KOMENTARZE ZAWIERAJACE LINKI (DO BLOGOW, SKLEPOW ITP.) NIE BEDA UDOSTEPNIANE NA BLOGU.
COMMENTS CONTAINING ALL LINKS (TO BLOGS, SHOPS ETC.) WILL NOT BE SHARED TO BLOG.

20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Bradzo ładnie Wam ta kuchnia wyszła!
Pozdrawiam
Marta

Life in America pisze...

dziekujemy ;-)

Anonimowy pisze...

Bardzo malutka ta kuchnia jak na standardy amerykanskie, taka w europejskim stylu made in Ikea, bardzo ladna. Ceny domow chyba wszedzie podskoczyly, niby duzo ich na rynku, ale jak juz sie chce miec troche wiecej ziemi to nic nie mozna znalesc, bo nowe budownictwo ma dzialki metr na metr ;)

Life in America pisze...

No tak kuchnia mala ale przytulna. Amerykanie nawet jak maja duze kuchnie to i tak w nich nie gotuja .....rzadko. Najczesciej chodza jesc na zewnatrz. ;-)

Unknown pisze...

Asiu dobrze, że udało Ci się namówić męża na zmywarkę! To niezbędnik we współczesnej kuchni!

Life in America pisze...

Tez tak uwazam. ;-)

Anna pisze...

Bardzo ładnie prezentuje się kuchnia po remoncie. Mam podobne płytki w mojej kuchni ;-) Pozdrawiam serdecznie.

Miritirllo pisze...

Bardzo ladnie prezentuja sie ta kuchnia ;)

Life in America pisze...

dziekuje ;-)

Anna Barańska pisze...

Bardzo konkretnie napisane. Super artykuł.

Life in America pisze...

Anna Barańska dziękuję ;-)

Karolina Zarębska pisze...

Bardzo fajnie napisane. Pozdrawiam

Life in America pisze...

Karolina dziękuję i też pozdrawiam ;-)

Anonimowy pisze...

Bardzo interesujące. Pozdrawiam serdecznie.

Life in America pisze...

Dziękuje Piotrze .....też pozdrawiam. ;-)

Anonimowy pisze...

Naprawdę świetnie napisane. Pozdrawiam.

Life in America pisze...

Bartosz Zieliński ....dziękuję bardzo ;-)

Wojciech Roszkowski pisze...

Świetnie napisany artykuł.

Dominika Starańska pisze...

Bardzo fajnie napisany artykuł. Jestem pod wrażeniem.

Anonimowy pisze...

Świetna metamorfoza