sobota, 17 czerwca 2017

Wycieczka do Everglades i poszukiwania aligatorow 🌴🐊🌼

Jak obiecalam tak pisze Wam o mojej wycieczce do Parku Everglades. Byla to jednoniowa wyprawa. Jest wiele miejsc na Florydzie, gdzie mozna zobaczyc aligatory i przeplynac sie Airboat (lodka powietrzna), lodzia napedzana gigantycznym smiglem zamontowanym z tylu. Ja z moim mezem bylam w Coopertown Airboats w Miami. Rozne miejsca oferuja rozne atrakcje i rozne ceny. Szesc lat temu bylam w innym miejscu na wiekszym airboat....podobalo mi sie bardzo i chialam to powtorzyc. 
Jesli jestescie ciekawi jak bylo to zapraszam do dalszej lektury.😎





Bagna Everglades jest to najwiekszy obszar dzikiej przyrody subtropikalnej zachowany w Stanach Zjednoczonych. Jesli chodzi o historie to: Park Everglades zostal stworzony w celu ochrony delikatnego ekosystemu lasow namorzynowych. Jest jednym z najwazniejszych miejsc rozrodu tropikalnych ptakow brodzacych. Ma rowniez znaczenie gospodarcze – zaopatruje w wode pitna cala poludniowa czesc Florydy. Rocznie odwiedza go ponad milion turystow. Mokradla Everglades to system wolnoplynacych rzek. Teren ten jest nawadniany przez rzeke Kissimmee i jezioro Okeechobee. Park obejmuje bagna, wysepki oraz slodko- i slonowodne rozlewiska. Wśród roślin na terenie parku wystepuja miedzy innymi namorzyny, szuwary, paprocie i palmy. W parku zyje ponad: 350 gatunkow ptakow, 300 gatunkow ryb slodkowodnych i morskich, 40 gatunkow ssakow i 50 gatunkow gadow. W parku wystepuje 36 gatunkow zagrozonych lub chronionych, miedzy innymi pantera florydzka i manat karaibski. 







Patrzac na Everglades to jak okiem siegnac woda, trzcina i od czasu do czasu wysepka badz pagorek porosniete drzewami mahoniowymi. Niektorym turystom Bagna Everglades na Florydzie moga wydawac sie nudne. Ale kazdy, kto zapuscil sie na ten ogromny podmokly obszar ma niespotykana okazje poznania egzotycznego i fascynujacego swiata. Moj maz moglby tam spedzic niezliczona ilosc godzin na podziwianiu tego pieknego miejsca i fotografowaniu go. Jak dla mnie bagna Everglades to przede wszystkim ostatnia niezmodyfikowana, niezniszczona przez czlowieka kraina. Ostoja dzikiej zwierzyny i ptactwa, unikalnych cyprysowych lasow, mangrowych zagajnikow, tereny legowe niezliczonych, zagrozonych wymarciem gatunkow. 🌴🐊🌷🐍🐠🐦🌼 








W Everglades bylismy juz kilka razy, ale w ten dzien nasza wycieczka obejmowala glownie Airboat Tour, czyli przejazdke lodzia. Malenka miejscowosc oferujaca te atrakcje w ktorej sie zatrzymalismy to Coopertown. Moj maz chcial sprawdzic to miejsce. Jako przewodnik turystyczny czesto zabieral ludzi na takie wycieczki, lecz w inne miejsca. Tym razem chcial zobaczyc jak jest tutaj. 
Po zaparkowaniu samochodu udalismy sie do kasy odebrac bilety. Zakupilismy je dosc tanio na Groupon - okolo $ 17. Nastepnie udalismy się na pobliska przystan, gdzie w oczekiwaniu na naszego przewodnika ogladalismy konstrukcje lodzi smiglowych. Bylo troche osob, tak wiec cierpliwie czekalismy na nasza kolei. Po kilkunastu minutach zjawil sie kapitan naszej lodzi i zaprosil nas na poklad, gdzie kazdemu z nas wreczyl waciki do uszu, ktore w niewielki sposob mialy niwelowac halas wydobywajacy sie z silnika. Przestrzegal takze, aby nie wystawiac rak poza burte, nie dotykac wody ani zadnych wystajacych z mokradel korzeni, ktore moga okazac sie glowami aligatorow czyhajacych na swiezy nabytek turystow. Rejs rozpoczal sie bardzo wolno, lecz po kilku minutach nabralismy odpowiedniej predkosci. Tego dnia bylo bardzo goraco, tak wiec kiedy lodz plynela szybciej wiatr dawal cudowne ochlodzenie. Czasami zatrzymywalismy sie by zrobic zdjecie i wypatrywac aligatorow, glowny cel podrozy. 




Przewodnik opowiadal troche o bagnach i otaczajacej nas przyrodzie. Widzielismy kilka aligatorow, leniwie wylegujacych sie w gaszczach traw...... jednak  na widok lodki uciekaly, lub chowaly sie pod wode. Mimo tego udalo nam sie zrobic im kilka zdjec. 
Cala wyprawa trwala okolo godzine..... troche krotko, ale bylo warto. Pelni wrazen dotarlismy do przystani, gdzie czekala tam na nas kolejna niespodzianka. Nasz przewodnik pokazal nam malego aligatora. Mozna bylo wziac go w rece i zrobic sobie z nim zdjecie ......nie moglam sie oprzec temu malenstwu. Drugi raz w zyciu trzymalam w rekach aligatora ......bardzo przyjemne uczucie. 💓🐊


Wycieczke uwazam za udana i goraco polecam taka przejazdzke. Moj maz jest troche innego zdania. Uwazal, ze przewodnik sie nie postaral, nie udzielil kluczowych informacji o Everglades, nie zatrzymywal lodki zbyt czesto, zeby pokazac otaczajaca nas przyrode i aligatory. Nie bylo tutaj rowniez pokazu z duzym aligatorem w roli glownej, co w wielu innych miejscach jest bardzo popularne. 😕Czesto sie zdarza, ze nie mozna napotkac na zadnego aligatora plynac lodka, szczegolnie w miesiacach zimowych i jedyna okazja spotkania tego pieknego "potwora" oko w oko jest wlasnie krotki pokaz oraz edukacja na temat tych slodkich gadow. Moj maz ocenil to miejsce na 3 w skali 1-10. 

Juz nie moge doczekac sie kolejnej wycieczki .....jeszcze nie wiem gdzie dokladnie sie wybierzemy, ale na pewno nie omieszkam Wam o tym opowiedziec na moim blogu. 
A co u Was slychac? Macie jakies plany wakacyjne

Mozecie byc na biezaco sledzac moj:
...........................................................................
DZIEKUJE ZA KAZDY KOMENTARZ. ㋡  / THANK YOU FOR YOUR COMMENTS. ㋡  
KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ WLASCICIELA BLOGA. /ALL COMMENTS WILL APPEAR AFTER APPROVAL  BY THE BLOG OWNER.
WSZYSTKIE KOMENTARZE ZAWIERAJACE LINKI (DO BLOGOW, SKLEPOW ITP.) NIE BEDA UDOSTEPNIANE NA BLOGU.
COMMENTS CONTAINING ALL LINKS (TO BLOGS, SHOPS ETC.) WILL NOT BE SHARED TO BLOG.

7 komentarzy:

Paulina pisze...

Uwielbiam Everglades! Byłam kilkukrotnie i za każdym razem byłam bardzo zadowolona i oczarowana tym miejscem. Jeśli chodzi o przejażdżki airboatem, to byliśmy dwukrotnie- raz w miasteczku Homestead, a drugi raz w wiosce Indian Miccosukee. W pierwszym miejscu oferowane są również pokazy aligatorów, węży oraz karmienia aligatorów, a także można przespacerować się po minifarmie i oglądać różne zwierzęta. W indiańskiej wiosce płynie się natomiast na dawną wioskę na palach, a w wiosce głównej zawsze są jakieś indiańskie pokazy, obserwować można kulturę Indian oraz wziąć udział w pokazie aligatorów czy nawet... na aligatorze usiąść. Oba miejsca są bardzo ciekawe i jesli jeszcze nie byliście, to polecam :) O obu miejscach również pisałam na blogu, jeśli chcielibyście poczytać więcej :)

Life in America pisze...

Dziekuje za infomacje. Moj maz w wielu podobnych miejscach byl i chcial porownac i nie dokonca byl zadowolony. Dla mnie natomiast byla to druga taka wyprawa i bylam zadowolona. ;-)

kashienka z OdkrywajacAmeryke.pl pisze...

Ale fajne miejsce! <3 Koniecznie musimy się tam wybrac!
A ten mały aligatorek na zdjęciu - aleeee słodziak :)

Life in America pisze...

Maly aligatorek byl troszke zmeczony bo kazdy chcial sobie z nim zrobic zdjecie. ;-)

Miritirllo pisze...

Oj spotkanie oko w oko z aligatorem - z jednej strony ekscytujące, z drugiej troszkę przerażające!

Life in America pisze...

Aligatory boja sie ludzi, jesli sie je nie zaczepia i nie karmi to nie sa takie straszne. ;-)

Dorotxy pisze...

Pięknie tam, piękne widoki, nie wiem czy odważyłabym się na taką przejażdżkę ;) ale małego aligatora pewnie bym wzięłam do ręki. fajna wycieczka :)