piątek, 12 kwietnia 2019

Marcowe przyjemności 🎧📖📚👍

Witajcie kochani. Już kwiecień a ja w powijakach z nowymi postami, ale dziś nadrabiam. Moje oczy jeszcze nie są w pełni funkcjonalne...... mam jeszcze problemy z czytaniem, tak więc są drobne utrudnienia. Marzec upłynął mi na wizytach u lekarzy, rekonwalescencji i innych sprawach związanych z moim zdrowiem, ale wszystko jest na dobrej drodze. Pomału dochodzę do siebie i wszystko będzie dobrze .......nie poddaję się, daję radę. 👍
W marcu życie ratowały mi książki mówione - audiobooki,  bo "książka to przyjaciel, który nigdy nie zdradzi" J.V. des Barreaux. Nie przeciągając zapraszam na marcowe przyjemności. 





Początek miesiąca to laserowa korekcja wzroku. Najpierw był zabieg na prawe oko a za dwa tygodnie na drugie. Byłam trochę uwięziona w domu.... ani czytania książek, ani oglądania telewizji czy komputera. Dużo wolnego czasu, ale brak social media. Życie uratowały mi audiobooki ....rewelacyjna sprawa. 🎧📖📚 Jakie audiobooki przesłuchałam opowiem nieco później.



Jeśli chodzi o laserową korekcję wzroku to była już moja druga "operacja". Piętnaście lat temu, albo dwadzieścia ....... dokładnie nie pamiętam miałam podobny zabieg we Wrocławiu. Lekarze  wtedy dawali mi 10 lat gwarancji, że będę dobrze widzieć. Jednak ponad 15 lat nie musiałam nosić okularów. Dopiero jakieś 3 lata temu mój wzrok zaczął znowu szwankować i zaczęłam nosić okulary. Było to trochę uciążliwe, tak więc  zdecydowałam się na drugi zabieg. 
Tym razem okulista zrobił mi tylko zabieg dotyczący widzenia na odległość i najprawdopodobniej będę potrzebowała okularów do czytania. Jak będzię w rzeczywistości .....zobaczymy. Na dzień dzisiejszy wszystko się normuje, tak więc na ostateczne efekty muszę jeszcze trochę poczekać. 



12 marca była nasza rocznica slubu. To już osiem lat jak jesteśmy razem....a pamiętam jakby to było wczoraj. 💘👄💘 
Jak zwykle była romantyczna kolacja .....tym razem steki w bardzo fajnej restauracji.....cudowny wieczor. 







Kolejne dni marca to wizyty kontrolne u okulisty i drobne przyjemności jak wyjście na przepyszne śniadanie do ostatnio ulubionej restauracji FIRST WATCH, czy wyjście na pizzę, albo spacer z mężem i pieskiem.      
         








Kolejne wizyty u lekarzy tym razem sprawy kobiece ......czyżbym przekwitała ....ha ha ha. Mamografia i usg piersi wszystko w porząku, tak wiec tutaj odetchnęłam spokojnie. 
Mam nadzieję kobietki, że pamiętacie o swoich kontrolnych badaniach piersi i cytologii. To bardzo ważne!!! 


Ostatnie dni marca to świetny koncert zespołu Lady Pank w polskim klubie - American Polish Club w Lake Worth. Lady Pank to jeden z najbardziej legendarnych zespołów rockowych polskiej sceny muzycznej i po raz pierwszy w historii wystąpił na Florydzie. Jan Borysewicz i Janusz Panasewicz wraz z resztą grupy zaprezentowali bogaty repertuar muzyczny z ponad 30 płyt i przełomu prawie 40 lat działalności zespołu. My i nasi znajomi mogliśmy usłyszeć takie hity jak “Zawsze tam Gdzie ty”, “Tacy Sami”, “Kryzysowa Narzeczona”, “Mniej Niż Zero”, “Marchewkowe Pole” i wiele więcej.








Powiem Wam kochani, że już dawno nie widziałam tak wielu Polaków w polskim klubie. Był to świetny koncert i niezapomniane chwile. 

W marcu w trudnych chwilach siedzenia w domu, książka była moim wiernym kompanem, a zwłaszcza audiobooki. "Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzenia." Ignacy Krasicki 
Jak wspominałam wcześniej audiobooki - a zwłaszcza aplikacja Empik Go - ratowały mi życie. Tym razem jak nigdy przeczytałam, bądź raczej wysłuchałam aż cztery książki:



1/ "Ja Diablica" Katarzyny Bereniki Miszczuk.  
Gdy dwudziestoletnia Wiktoria zostaje zamordowana, zaczyna nowe życie. Dosłownie. Trafia do piekielnego Los Diablos, gdzie dostaje intratną posadę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o dusze zmarłych, czyli potencjalnych nowych obywateli Piekła. Postanawia też zawalczyć o miłość swojego życia.... Ja, diablica to wybuchowa mieszanka dwóch rzeczywistości - ziemskiej i piekielnej; to również korowód barwnych postaci. Pisarka umiejętnie łączy najlepsze cechy romansu, kryminału i powieści fantasy, stworzyła pełną humoru książkę. 👍👍


2/ "Ja Anielica" Katarzyny Bereniki Miszczuk.
Beleth, Azazel, Kleopatra i Śmierć znani z powieści Ja, diablica powracają! W życiu Wiktorii ponownie zjawia się przystojny diabeł.....i kłopoty z nim związane. Przed Wiktorią stają naprawdę trudne wybory ..... W dodatku akcja książki przenosi się do nieba. Nieprzyzwoicie zabawna powieść o niebiańsko-piekielnej rzeczywistości. Do diabła - to trzeba przeczytać!!! 👍👍


3/"Mały Książe" Antoine de Saint-Exupery. Przypomniałam sobie najpiękniejszą opowieść o poszukiwaniu przyjaźni. Idealnie o niej mówi ten cytat "A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". 👍👍👍


4/"A ja żem jej powiedziała ..." Katarzyny Nosowskiej. Ta książka to petarda. Wydawało się, że nic już nas nie zaskoczy w internecie. I wtedy pojawiła się ona, która mówi mądrze o życiu. Prosto, zwięźle, szczerze i bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania. Mówi o show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. Tylko kilka zdań, a jest w tym ciepło, doświadczenie i życiowa mądrość. Rewelacja 👍👍👍

Marzec nie obfitował w seriale, gdyż nie mogłam za bardzo oglądać telewizji. Dopiero pod koniec miesiąca trochę nadrobiłam. Obejrzałam tylko trzy, w tym dwa to stare: II sezon "OA" - bardzo rzadko zdarza się by kontynuacja była lepsza od początku serialu, ale wydaje mi się że w tym wypadku tak jest.👍
Zaczęłam także IV sezon polskiej "Diagnozy". 
Tylko jeden to nowy serial: 
 "THE ORDER" - serial z gatunku horror. 
Świeżo upieczony student Jack Morton dołącza do tajnego stowarzyszenia i wpada w sidła mrocznego półświatka, w którym wilkołaki walczą z mistrzami czarnej magii. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię takie seriale. 👍👍


W marcu byłam tylko raz w kinie, tak więc gorąco Wam polecam film:
★"US" (To my) - thriller. Akcja filmu dzieje się we współczesnych czasach w południowej Kalifornii. Adelaide Wilson wraca w swe rodzinne strony do domku na plaży, w którym spędziła dzieciństwo. Przyjeżdża tu z mężem oraz dziećmi, aby odnaleźć letnie wytchnienie. Ścigana przez niewyjaśnione i nierozwiązane traumy z przeszłości oraz dziwaczne zbiegi okoliczności, Adelaide czuje, że paranoja, w której się znalazła, narasta z niepohamowaną siłą. Kobieta czuje, że coś złego spotka jej rodzinę.....
Ciekawa choć trochę dziwna historia, trzyma w napięciu i momentami straszy. Jest kilka ciekawych zwrotów akcji, ale sam koniec bardzo zaskakuje. 👍👍



To na tyle marcowych przyjemności. Ja już planuję wakacje. W tym roku będzię to krótki majowy wypad. Pozdrawiam Was i życzę miłego weekendu. 😘 Kochani dbajcie o swoje zdrowie !


A Wam jak minął marzec kochani? Jakie macie plany na zbliżające się wakacje? 

Zapraszam też na mój:
...........................................................................
DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ. ㋡ / THANK YOU FOR YOUR COMMENTS. ㋡
KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ WŁAŚCICIELA BLOGA. /ALL COMMENTS WILL APPEAR AFTER APPROVAL BY THE BLOG OWNER.
WSZYSTKIE KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI (DO BLOGÓW, SKLEPÓW ITP.) NIE BĘDĄ UDOSTĘPNIANE NA BLOGU.
COMMENTS CONTAINING ALL LINKS (TO BLOGS, SHOPS ETC.) WILL NOT BE SHARED TO BLOG.😘

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ja również zrobiłam wszelkie możliwe badania i jestem Zdrowa! I to jest dla mnie najważniejsze. Ładnie było Ci w okularach. Ale nie ma to jak widzieć bez wspomagaczy🙂 Pozdrawiam, Judyta

Life in America pisze...

To super Judyta .....cieszę się że wszystko dobrze. Mi też się podobał mój wygląd w okularach, ale nie było to wygodne. Na razie nie mogę malować rzęs tak więc te oczy są małe, ale niebawem będzie lepiej. ;-)

Bogusia pisze...

Super, że wszelkie badania wyszły prawidłowo, ja też się kontroluje regularnie.
Z okazji rocznicy ślubu życzę Wam wszystkiego najlepszego!!!

Life in America pisze...

To dobrze Bogusia, że kontrolujesz się regularnie.....to bardzo ważne.
Dziękuję za życzenia ;-)

kashienka z OdkrywajacAmeryke.pl pisze...

Piękny miesiąc miałaś Kochana! Też dłuższy czas noszę się z myślą o laserowej korekcji wzroku - może się w końcu zdecyduję! Jestem wielkim krótkowidzem i wyjście gdziekolwiek bez soczewek kontaktowych jest praktycznie niemożliwe.
Dobrze, że już dochodzisz do siebie.
A na Lady Pank też byłam tylko w Clearwater i była suuuper zabawa. Chłopaki dały czadu i publiczonosc sie swietnie bawiła :)

Joanna L. pisze...

Dzieki za fajny post. Zachecajaco brzmia audiobooki ktore polecasz, chyba musze zaczac sluchac.
I koncert Lady Pank Clearwater text zaliczylam. Oby wiecej bylo tego typu imprez w naszych okolicach...
Pozdrawiam i zycze Ci wesolych swiat!

Life in America pisze...

Dziękuję Kasiu ...plecam zabieg to taki komfort nie nosić okularów.;-) Tak Lady Pamk dali czasu......świetny koncert, aby więcej takich zespołów.

Life in America pisze...

Joanna L dzięki.....Audiobooki to rewelacyjna sprawa......teraz nawet spacerując z psem słuchał nowych książek. Tak, tak też chciałabym więcej takich imprez i koncertów.
Ja też pozdrawiam i ślę życzenia wspaniałych świąt Wielkanocnych. ;-)