sobota, 6 października 2018

Wrześniowe przyjemności 🍹🎂💋

Kolejny miesiąc przeleciał jak oszalały. Tak chciałabym zatrzymać czas, lub chociaż zwolnić go trochę, żeby móc w pełni nacieszyć się pięknymi chwilami. Czas nieubłagalnie przemija i pozostają tylko wspomnienia - dla mnie są one jak osobisty wehikuł czasu. Gdy czasem mi smutno lubię powracać do cudownych dni. 
Wrzesień zaoferował mi niesamowitą dawkę fantastycznych przeżyć. Jak tutaj nie lubić miesiąca, w którym się urodziłam. 🎂👄💖 
Pogoda nas rozpieszczała, choć jak dla mnie było za gorąco, ale tak jest zazwyczaj na Florydzie .......ciepło, ciepło i upał. Nie mogę się doczekać chłodniejszych dni. Nie przeciągając zapraszam na moje wrześniowe przyjemności. 😎












Początek miesiąca zaczął się dość pracowicie. Miałam pod opieką dwa małe "czorty" - yorkie Lucky i Lukasa. Z całą trójką psiaków w domu miałam duże wyzwanie.....jestem pełna podziwu dla osób, ktore mają więcej niż jedno zwierzątko. 
Były słodkie, ale czasami dawały w kość .... a zwłaszcza kiedy budziły mnie we wczesnych godzinnach porannych (6 rano - to dla mnie środek nocy). Nasza Fionia to aniołek, śpi dopóki pani nie wstanie. 🐶😍👼



Kolejne dni września to wyprawa na dyskotekę do polskiego klubu w Lake Worth. Umówiliśmy się tam ze znajomymi, ale powiem Wam, że oprócz darmowych drinków dla pań nie było nic nadzwyczajnego. Muzyka nie specjalna, tak więc potańczyć można było tylko z butelką przy barze. Nie zabawliśmy tam długo. 😟




Pozostałe dni miesiąca września to kilka spotkań z przyjaciółmi. Smaczne wspólne posiłki i jak zawsze miło spędzony czas. 



Natomiast koniec miesiąca to moje niekończące się 45 urodziny (niedawno miałam 25 😦), gdyż celebrowaliśmy je z mężem ponad tydzień. 
Zaczęliśmy świętować tydzień wcześniej na urodzinowej kolacji, a skończyliśmy na kilkudniowym urodzinowym wyjeździe niespodziance, wspaniale zorganizowanym przez mojego męża. Zabrał mnie na mój ukochany Key West. Poniżej kilka zdjęć z tej wyprawy, więcej opowiem wam już niebawem w kolejnym  poście. 









W wolnym czasie był również relaks z książkami, tym razem przeczytałam dwie pozycje:📚💋
1/ "Drugie życie" S.J. Watson - to historia Julii, matki, żony i gospodyni domowej. Po tragicznej śmierci siostry postanawia na własną rękę odkryć tajemnicę jej śmierci. Julia nawiązuje wirtualnie znajomość z Lucasem. Znajomość ta przekształca się w namiętny romans, co jest początkiem następnej tragedii....
Książka bardzo wciągająca, trochę zbyt rozciągła w środkowej części. Bardzo dobry, zaskakujący i typowo thillerowski koniec.....gorąco polecam. 👍 👍


2/ "Posłuszna żona" Kerry Fisher. Wielka miłość, wspaniała rodzina i kłamstwa za zamkniętymi drzwiami idealnych domów. Świetnie napisana i mocno angażująca emocjonalnie powieść o przyjaźni i solidarności „drugich żon” Lary i Maggie, lojalności, zdradzie i przebaczeniu. Rewelacyjna książka o życiowych problemach wielu rodzin.....po prostu nie mogłam się oderwać od lektury. Gorąco polecam wszystkim a zwłaszcza kobietom. 👍👍👍


Jak zawsze tak i w tym miesiącu pochłonęły mnie seriale (Netflix i inne). Było ich tylko trzy, w tym jeden stary II sezon Ozark (zaskoczył mnie, wydaje mi się, że ten sezon był o wiele lepszy od poprzedniego) oraz dwa zaczęte nowe seriale: 
1/"PUŁAPKA" - kolejny rewelacyjny polski serial kryminalny. Główna bohaterka, Olga Sawicka, zmaga się z demonami przeszłości – traumatycznymi przeżyciami, Szukając inspiracji, trafia do domu dziecka. Zaintrygowana wydarzeniami w tym miejscu, Olga postanawia poprosić o pomoc zaprzyjaźnioną policjantkę.  Sawicka trafia w sam środek skomplikowanej zagadki kryminalnej. Wkrótce pisarka przekonuje się, że dom dziecka skrywa wiele mrocznych tajemnic, a podopieczni i wychowawcy niechętnie ujawniają to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami placówki. Gorąco polecam. 👍👍👍


2/"MANIAC" - serial z gatunku dramat, komedia. Serial opowiada historię Annie (Emma Stone) i Owena (Jonah Hill), dwojga nieznajomych, którzy biorą udział w tajemniczym badaniu farmaceutycznym – każde z innego powodu. Życie obojga nie potoczyło się zbyt pomyślnie, cała nadzieja w nowej radykalnej terapii lekami. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem.... Maniac to niewątpliwie dziwny serial, zdecydowanie nie dla każdego. Czasami wyraźnie chaotyczny i absurdalny. Warto jednak dać mu szansę i obejrzeć do końca. To głęboka i ciepła opowieść o samotności, traumach i poszukiwaniu własnej tożsamości. 👍👍


We wrześniu było aż sześć filmów, które obejrzałam w kinie i na komputerze. Zobaczcie co widziałam, co polecam:
★"PITBULL. Ostatni Pies" - polski film sensacyjny. Kiedy ginie Soczek, partner Majamiego, policjanci z wydziału terroru rozpoczynają dochodzenie. Niestety, wydział jest przetrzebiony zmianami organizacyjnymi i zwolnieniami. W tej sytuacji, komendant ściąga do Warszawy doświadczonych policjantów. W stolicy pojawiają się Despero, Metyl i inni. W walce o dominację nad miastem, toczonej między gangami z Pruszkowa i Wołomina, pojawia się trzeci, znaczący gracz – Czarna Wdowa (dobrze zagrana przez Dodę). Kolejna część Pitbulla reżyserowana przez Pasikowskiego a nie przez Vegę jest całkiem niezła.....gorąco polecam.  👍👍


★"BOOK CLUB" (Pozycja obowiązkowa) - lekka komedia. Cztery wieloletnie przyjaciółki raz w miesiącu spotykają się w stworzonym na własny użytek klubie czytelniczym. Niejedno już w życiu widziały, ale "Pięćdziesiąt twarzy Greya” okaże się w ich przypadku pozycją wyjątkowo inspirującą. Jak wiadomo, życie jest krótkie, panie postanawiają nie tracić czasu i odkryć nowe twarze miłości. Przezabawna komedia .....dawno się tak nie uśmiałam. Warto zobaczyć. 👍 



★"PEPPERMINT"(Smak zemsty. Peppermint) - thriller, film akcji. Riley North (rewelacyjna Jennifer Garner) jest szczęśliwą matką i żoną. Do dnia, gdy zabójcy kartelu zabijają jej córeczkę i męża. Ranna Riley cudem uchodzi z życiem. Zabójcy zostają schwytani i postawieni przed sądem. Przekupiony sędzia puszcza ich jednak wolno. Mija 5 lat od tragedii, gdy policja znajduje ciała zamordowanych żołnierzy kartelu. Po latach przygotowań osamotniona żona powróciła, by wymierzyć najsurowszy wymiar kary i dać nadzieję tym, których zawiódł system sprawiedliwości. Polecam dobra akcja, coś jak John Wick w wersji kobiecej. 👍👍


★"BLACK PANTHER" (Czarna pantera) - film akcji, Sci-Fi. T'Challa po śmierci ojca wraca do rodzinnego kraju, by objąć tron. Wkrótce Wakanda zostaje napadnięta przez dawnego wroga. Młody władca zbiera sojuszników, aby pokonać przeciwnika i ochronić swój lud. Jako Czarna Pantera staje w obronie nie tylko swojej ojczyzny, ale i całego świata. 
Jak dla mnie fajne połączenie dawnego świata ze wpólczesnością. Tylko przeszkadzała mi trochę wymowa aktorów  dziwnym angielskim. 👍


★"PLAN B" - polska komedia z lekką nutką dramatu. Bohaterów filmu poznajemy kilkanaście dni przed walentynkami, w chwili gdy w ich życiu wydarza się coś całkiem nieoczekiwanego - coś, co wywraca je do góry nogami. Natalia, Mirek, Klara i Agnieszka spotykają na swojej drodze ludzi (i zwierzęta!), którzy dają im nadzieję na to, że trudne początki nieraz prowadzą do odnalezienia prawdziwych uczuć i autentycznych więzi, a w życiu zawsze jest jakiś plan B!
Gorąco polecam. Obsada i gra aktorów rewelacyjna. Chętnie obejrzę ponownie. 👍👍👍


★"THE HOUSE WITH A CLOCK IN ITS WALLS" (Zegar czarnoksiężnika) -film fantasy, przygodowy. Nastoletni Lewis po śmierci rodziców trafia do ekscentrycznego wuja Jonathana. Wkrótce po przybyciu chłopak odkrywa, że wuj praktykuje różne formy magii. Wszystko po to, by odnaleść zegar odmierzający czas do nadchodzącej Apokalipsy. Jego odnalezienie jest jedynym sposobem, by powstrzymać nadchodzącą zagładę. Film familijny o magii, coś dla fanów Harrego Pottera. 👍 


To na tyle wrześniowych przyjemności. To był cudowny miesiąc. Mogłabym świętować urodziny cały rok. Zaraz uciekam do łóżeczka, a Wam kochani życzę wspaniałej i pełnej samych przyjemności niedzieli. 😍💋😴


Ciekawa jestem jak tam Wam minął wrzesień kochani? Który jest Wasz ukochany miesiąc?

Zapraszam też na mój:
...........................................................................
DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ. ㋡  / THANK YOU FOR YOUR COMMENTS. ㋡  
KOMENTARZ POJAWI SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ WŁAŚCICIELA BLOGA. /ALL COMMENTS WILL APPEAR AFTER APPROVAL  BY THE BLOG OWNER. 
WSZYSTKIE KOMENTARZE ZAWIERAJĄCE LINKI (DO BLOGÓW, SKLEPÓW ITP.) NIE BĘDĄ UDOSTĘPNIANE NA BLOGU.
COMMENTS CONTAINING ALL LINKS (TO BLOGS, SHOPS ETC.) WILL NOT BE SHARED TO BLOG.

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

👍 Mój ulubiony miesiąc to Maj (moje urodzinki 😉). Napewno przeczytam "Posłuszna żona". Pozdrawiam, Judyta

Joanna Marek - Blukacz pisze...

O to jesteś Judyta majowa dziewczyna; -) Ja tez pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Ogladalam na insta ten psi tlok u Ciebie:) Szalenstwo po prostu.
A mnie kusi i strasznie ciagnie buldozek francuski. Och, on jest taki brzydki, ze az piekny! I nieduzy i o fantastycznym charakterze. No ale Masza .......
No wlasnie jak Fiona zniosla towarzystwo?
Pzdr
AgulaW

Joanna Marek - Blukacz pisze...

Agula ...zastanów sie dwa psy to więcej roboty i dodatkowe koszty. Nam często mówią żebyśmy sobie wzieli drugiego psa, ale tutaj w USA koszty weterynarza są szalone.
Fiona czasami sie bawiła z małym a czasami miala ich głęboko w nosie i szła do swojej kryjówki z Lucky sie ignorowały, bo to dwie suczki.
Pozdrawiam ;-)

Anonimowy pisze...

No wlasnie koszty mnie powstrzymuja i zdrowy rozsadek. Dwa psy na jachcie? Dwa koszyki na rowery? No i jak beda starsze to koszty leczenia ..... . Tak wiem. Ale pomarzyc sobie moge:)
Pzdr cieplo
AgulaW

Joanna Marek - Blukacz pisze...

Właśnie Agula. Dodatkowe koszty są nieodzowne...... cieżko też jak wyjeżdżasz znaleść kogoś kto zajmie sie dwoma pieskami z jednym jest o wiele łatwiej. ;-)

Anonimowy pisze...

Akurat wyjazdy to nie problem, bo Masza zawsze jezdzi z nami. Nie zostawiamy jej z nikim. I nie zamierzamy, z drugiej strony chyba nie mamy nikogo, kto bylby chetny. Zostaje sama tylko, gdy my jestesmy w pracy a dzieciw szkole.
Tacy walnieci na jej punkcie jestesmy!
AgulaW

Joanna Marek - Blukacz pisze...

To super, że tacy jesteście. ;-) My też zabieramy Fione ze zobą, ale czasami są miejsca, że nie można jej zabrać. Jak byliśmy na rejsie statkiem to pieskOw tam nie można mieć. Mamy fajną przyjaciólkę, która z nią zostaje .....a Fiona bawi się z jej pieskami. ;-)